← wszystkie wpisy

Po co odświeżać stronę, skoro „jakoś działa"

„Strona jest, działa, po co ją ruszać.” Słyszymy to często. I rozumiemy — skoro coś stoi w sieci od lat, trudno uwierzyć, że szkodzi. A jednak stara strona rzadko jest neutralna. Najczęściej po cichu zniechęca klientów, zanim w ogóle do Ciebie zadzwonią.

Co widzi klient, którego nie widzisz

Większość ludzi wchodzi na stronę z telefonu. Jeśli musi powiększać palcami tekst, trafiać w mikroskopijne linki albo czekać, aż załaduje się ciężkie zdjęcie — wychodzi. Nie napisze Ci, że strona jest słaba. Po prostu pójdzie do konkurencji, która ma stronę czytelną od pierwszej sekundy.

Stara strona zwykle zdradza się kilkoma rzeczami:

  • tekst trzeba przybliżać, bo jest malutki na telefonie,
  • układ „rozjeżdża się” poza ekran,
  • ładowanie trwa kilka sekund,
  • wygląd od razu sugeruje, że firma działała „kiedyś”, a nie dziś.

To ostatnie boli najbardziej. Klient nie ocenia Twojej roboty — ocenia to, co widzi. A jeśli strona wygląda na zaniedbaną, zakłada, że firma też.

Czego nie zmieniamy

Odświeżenie strony to nie wyrzucenie wszystkiego do kosza. Najczęściej Twoje treści i zdjęcia są w porządku — wymagają tylko nowoczesnej oprawy. Zachowujemy to, co działa: tekst, który dobrze opisuje firmę, zdjęcia, opinie, sprawdzone informacje. Zmieniamy to, co wygląda staro i co odstrasza.

To ważne, bo dzięki temu nic nie ryzykujesz. Nie tracisz tego, co zbudowałeś przez lata. Dostajesz to samo, tylko podane tak, żeby dziś robiło dobre wrażenie.

Jak to sprawdzić bez ryzyka

Nie musisz wierzyć nam na słowo. Podajesz adres obecnej strony, a my w 48 godzin pokazujemy gotowy podgląd nowej wersji — na żywo. Widzisz różnicę „przed i po” na własne oczy i dopiero wtedy decydujesz.

Jeśli po podglądzie uznasz, że stara wystarczy — w porządku, nic nie płacisz. Ale podejrzewamy, że gdy zobaczysz swoją firmę w nowej oprawie, „jakoś działa” przestanie wystarczać.

Czytaj dalej